'spojrzała na niego ze z łzami w oczach.'JAK MÓGŁ MI TO ZROBIĆ' myślała,tysiąc myśli przewijało jej się przez glowe.Stal przed nią i przepraszał,tłumaczył się,mówił ze to nie tak jak myśli.Nie wierzyła mu,zranił ja,była już samotna w jej życiu stało się coś,czego nie mogla opisać.Nie mogla powstrzymać łez,spojrzała na niego ostatni raz i odeszła,wołał ja,mówił,żeby wróciła,żeby dala mu szanse.Przyspieszyła,nie mogla tego słuchać,oczy miała spuchnięte od łez.Świat zawalił jej się w jednej chwili.'Dlaczego?' ciągle zadawała sobie jedno i to samo pytanie.Weszła do domu jak do knajpy,trzasnęła drzwiami i pobiegła do swojego pokoju.Usiadła na jego środku i dusząc się łzami patrzyła w okno.W to okno , pod którym stał zawsze on czekając na nią.Spojrzała na biurko,ich wspólne zdjęcie,rozbiła ramkę i podarła je.Kawałki papieru leżały wokół niej,tak bezsilnej.Nie wytrzymała,nie mogła wytrzymać jego zdrady,nie mogła wytrzymać tego bólu,postanowiła odejść.Sięgnęła po żyletkę i płynnymi ruchami zaczęła się okaleczać.Chwile potem cały ból się skończył.Leżała sama,na środku swojego pokoju,na podłodze na której wspólnie pili kakao.Krwawiła.Umarła z miłości do niego.'

wene mam,mam nadzieje że sie spodoba :)